Wibo- Blue Lake

Minął już szał na blogerską kolekcję, tak mi się przynajmniej wydaje, ale miałam ochotę na pastelowy niebieski i po niego właśnie sięgnęłam.
Mowa o...:
Wibo Gel Like - numer 7/ Blue Lake




Nie będę tutaj pisac o specyfikacji tego lakieru, bo tego jest pełno w internecie.
Chciałam napisać, że lakier mnie pozytywnie zaskoczył, ale nie tak, ze kupiłabym go ponownie.
Jest na pewno lepszy pod względem krycia niż Zielona Fantazja 
Tutaj jak dla mnie wystarczyły dwie warstwy - przy pierwszej delikatnie smużyło, ale druga ładnie wszystko wyrównała.
Kolor przepiękny niebieski pastelowy, zauroczył mnie w sobie odkąd zobaczyłam go w świetle dziennym (w Rossmannie mnie nie ruszał :D)




 Delikatny połysk jest, aczkolwiek nie jest on jakoś nie wiadomo jak powalający na kolana, ale to może dobrze, bo przez to lakier ma swój urok, a chcąc mieć połysk można sobie położyć top i po kłopocie. 
Niestety już po pierwszej warstwie wyskoczyło parę bąbelków, przy drugiej trochę więcej, ale nie jest to jakoś bardzo rażące. 
Bywały gorsze i lepsze lakiery.
Ten z tą formułą myślę, że znajduje się po środku.
Konsystencją nie jest jakąś tragedią, bo mi miło się nim malowało, nie przeszkadzało mi to, ze jest trochę gęstszy.
Wysychanie to inna bajka, sam jest dosyć długo plastyczny, ale na lakierowym rynku jest tyle przyspieszaczy, że to nie ma raczej znaczenia.

Z tego miejsca chciałam podziękować Gosi za ten kolor (mam nadzieję, że jakimś sposobem tutaj trafisz i to przeczytasz). 
A wibo mimo wszystko zganić za tak zepsucie fajnych lakierów.

28 komentarzy:

  1. cudowny subtelny pastelowy kolor

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że lakier mimo swoich wad Ci się podoba :)
    Twój post dodaję do listy blogerek, które recenzowały Blue Lake.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolor, zastanawiam się nad sięgnięciem po podobny z nowej palety Rich Color od GR, po wibo, zwłaszcza z tej blogerskiej edycji- nie mam najmniejszego zamiaru. Zapowietrzający się lakier to coś, czego nie zdzierżę, poza tym szkoda, że schnie w absurdalnym czasie. Ratuje go tylko kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ma się przyspieszacz to nie problem, aczkolwiek babelki moga być - tak jak pisałam kiedys tam, to wszstko zalezy od czynników :)

      Usuń
    2. No, przyśpieszacza niestety nie mam i trochę nie widzi mi się kupowanie niezbyt taniego specyfiku dla jednego lakieru o średnio oryginalnym kolorze, osobiście wolałbym poszukać czegoś w podobnej kolorystyce a lepszych właściwościach:)

      Usuń
  4. piękny kolor i paznokcie :) a i ładny masz pierścionek :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ślicznie wygląda na Twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na Twoich paznokciach każdy lakier prezentuje się fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam go! ;) kolor jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny kolor. Szkoda tylko, że jakoś lakieru jest nienajlepsza.

    OdpowiedzUsuń
  9. faktycznie, kolor bardzo przyjemny :)
    ale po mojej Mglistej Poświacie mam uraz do tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest przecudowny! Ale mam już masę roboty i denerwowania się przy miętowym sorbecie, więc już darowałam sobie inne kolory. Ale uroku im nie można odmówić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam go, ma bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny kolor, ale jakoś mnie nie zabił :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny kolor, w sklepie mnie nie zachwycają ale na paznokciach mnie oczarowują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę! Śliczności! uwielbiam niebieskie odcienie!

    OdpowiedzUsuń
  15. masz wyjątkowe paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  16. kolor to ten lakier ma boski :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorek przecudny (jak większość z tej serii) niestety ja sobie z glutami nie radzę więc trzymam się od nich z daleka, mam jeden i to mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kolor śliczny, ale z tego co czytam to nie warto go kupować niestety...

    OdpowiedzUsuń
  19. odcień jest cudowny, szkoda tylko, że jakość nie idzie z nim w parze :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam go, jeden z moich ulubionych kolorów ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie, za każde miłe jak i krytyczne słowo.