OPI - Peace&Love&OPI.



O.P.I. - peace&love&opi






Buteleczka standardowa, pędzelek poprawnie wycięty, konsystencja okej, krycie - 2warstwy.

Pierwsze wrażenie - wow jaka benzyna! Milion kolorów w butelce, cała tęcza nas wita. Niestety, tylko w butelce. Kolor na paznokciach jest bardzo ciemny, nie widać już tej pięknej benzynki (momentami- najczęściej widać tylko dwa kolory) a jakiś ciemnoszary kolor w pobłyskiem zielono-fioletowym. Do tego bardzo widać pociągnięcia pędzelka, ale jak wiemy, przy tego typu kolorach, to norma.

Bardzo ciężko było mi zrobi zdjęcia temu lakierowi, ponieważ dosyć mocno odbijał światło.








Trwałość lakieru okej, lepiej niż pozostałe, natomiast spotkałam się z dziwnym zjawiskiem przy tym kolorze.Otóż przy odroście miałam cały czas wrażenie, że moje paznokcie pod spodem są szare. Wyglądało to bardzo nieestetycznie i cały czas zwracało to na siebie moją uwagę. Nie wiem dlaczego, ale bardzo mnie to zniechęciło do noszenia tego lakieru dłużej niż jeden dzień.







29 komentarzy:

  1. W buteleczce jest całkiem inny niż na paznokciu, ale i tak bardzo mi się podoba, a rzadko się zdarza, żeby tzw. chromowe lakiery mi się podobały. A ten i owszem ma swój urok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest zupelnie inny, tak jak napisałam :)

      Usuń
  2. no niestety nie wygląda jak w buteleczce, ale też ma swój urok :) i pod dobrym kątem ładnie zmienia kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi kompletnie nie przypadł do gustu, gdyby chociaż mienił się jak w buteleczce, ale z tego co piszesz ja nie bardzo widzę jakąkolwiek zaletę :<

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładny! a Twoj kształt paznokci jest boski...

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety te "benzynówki" to do siebie mają, że najpiękniejszy efekt jest w butelce. GR Mettalic też tak mają... I Miss Sporty tak samo :/ Piękności zamknięte w butli. Na paznokciach już nie ten efekt a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Liseczku.. no ale widoczenie taka ich uroda :)

      Usuń
    2. No właśnie tez mam takie przemyślenia.. do tego robią te smugi wredne... nie podoba mnie się on. ;)

      Usuń
  6. O niebo lepsze zdjęcia masz obecnie :) Co do koloru jak dla mnie jest za ciemny, ale u Ciebie naprawdę fajnie prezentuje się ten lakier. Na niektórych zdjęciach widać fajne przejście, taki gradient od fioletu po ciemny niebieski, aż w końcu w czerń- super to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do wtorku mam :D chyba, że namowie włascicielke to moze dłuzej :D

      Usuń
  7. W buteleczce fakt typowo 'benzyniany' kolor. Na paznokciu tak jak napisałaś widziałam tylko dwa odcienie, ale za to stworzyły śliczny gradient. Zwłaszcza na tej pierwszej fotce zaraz po opisie, udało Ci się uchwycić ten gradient, który mnie oczarował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gradient zdarzał sie dosyc często dlatego, ze mamy takie a nie inne krzywizny paznokcia, ale ta benzyna niestety moze z raz sie pojawiła..

      Usuń
  8. a jakby dać czarną bazę i wtedy ten lakier? myślę, że wyglądałoby ciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on po jedej warstwie kryje bardzo dobrze wiec chyba sie nie sprawdzi :)

      Usuń
  9. szkoda, że na paznokciach nie wygląda tak jak w butelce, ale mimo wszystko ma świetny kolor ;)
    a nazwa super ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. kurczę, mnie się podoba ten kolor, ale już smugi po pędzelku nie :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. ja tez nie, ale jak dali to co mi narzekać :D

      Usuń
  12. Ładny, podobny odcień mam chyba z Wibo, przynajmniej w buteleczce wygląda bardzo podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zobaczyła buteleczkę, to myślałam, że taki sobie, ale na paznokciach wygląda naprawdę fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda fajnie ale tylko w pewnym oswietleniu. w słoncu ni było mi możliwosci sprawdzić :D

      Usuń
  14. Mam podobny lakier, ale ten jakby ma o wiele lepszy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z Miss Sporty jest podobnie.. wielka szkoda.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę mnie rozczarował, w buteleczce przepiękny ale na paznokciach tej benzynki już nie widać :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie, za każde miłe jak i krytyczne słowo.