My secret 167 KIWI


Jestę pachnącym lakierę. 
My secret kiwi 167.





Bardzo ciężko było mi wylapać ten kolor i zarazem te drobinki :)
Jest jak jest i tego nie zmienie :) 
Niebawem może będę miała jakiś aparat w rękach to zrobię zdjęcia jeszcze raz.
Co do lakieru to tutaj mam dwie grubsze warstwy oczywiście położone na bazie, ponieważ miałam obawy czy aby moje paznokcie nie zmienią koloru.
Wolałam nie ryzykowac :))

Ja lubię te lakiery i niczym złym mnie nie zaskoczył ten egzemplarz.
A do tego pachnie sobie podczas wysychania - czy kiwi? nie sądzę, ale jest to przyjemny zapach i taaaka mała bajerka dodatkowo :) Drobinki ładnie się prezentują, choć przyznam, że jeżeli były by np holograficzne zielone to byłoby miodzio :)
Zmywa się normalnie, wytrzymał dosyć krótko, ale w rekawiczkach od motoru rzadko co wytrzymuje dlugo u mnie.:)








Był plan okrążyć Tatry ze strony słowckiej :)
no i się udało :)
Start był o godzinie 8:30 a do Krakowa wrócilismy o godzinie 19.
Przez cały wyjazd miałam kiwi na paznokciach, ale niestety na środkowym palcu nie przertwał, gdzies sobie odprysnął :)

 Postój 1 - szukanie na mapie drogi :) 
 Tatry od strony słowackiej :)

 Tankowanko w Jurgowie - z najlepszym kierowcą ever :D ja za to 'najlepsiejszy plecaczek' :)



Kasina - Panowie poszaleli na winklach :)

~400km.

25 komentarzy:

  1. U kogoś podziwiam, u siebie nie widzę :P Ale kolor fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo. nie przepadasz za taakimi kolorami?

      Usuń
  2. Jej, ślicznie wygląda na Twoich pazurkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na każdych wygląda pięknie, bo to fajny lakier jest :D

      Usuń
  3. masz p[iekne paznokcie , tfu tfu , a kolor zdecydowanie moj!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo jaki piękny! :D Te drobinki są fajne, a z tą bazą to dobrze, że ją nałożyłaś bo ja tak sobie raz załatwiłam paznokcie na żółto takim kolorem ;>

    Zapraszam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez raz inglotem i od tamttej pory mam strach w oczach jak zmywam taki kolor :D

      Usuń
  5. Przepiękny jest ten lakier :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor mi się bardzo podoba, ale już pisałam u kogoś pamiętam, że jakoś dla mn ie dziwnie te drobinki wyglądają.. jakby przypadkowo coś się przyczepiło:D zazdroszczę Ci takich wycieczek:) ślicznie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyglada to troche tak jakby zrobily sie bable i sie przyrudzily po calym dniu :D

      dlatego napisałam o tych holo drobinkach

      Usuń
  7. Ale ładnie u Ciebie wygląda;) Boję się motorów :/

    OdpowiedzUsuń
  8. na zdjęciach ladnie sie prezentuje, ale podejrzewam że gdybym go kupiła to pomalowałabym nim paznokcie tylko raz ciekawości,a potem poszedłby w odstawkę..:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wygląda, ja się jednak zdecydowałam na ten niebieski.

    OdpowiedzUsuń
  10. ładny, ale wolę kiwusiowego Softera, ma więcej drobinek :)
    suuper tak na motorach *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny lakier, coraz bardziej się do niego przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten lakier widziałam już na wielu blogach, ale wciąż mnie zachwyca. Tatry piękne :) będę tak końcem sierpnia ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się ogólnie, ale nie wiem czy dobrze bym sie czuła w takim kolorze u siebie. Szczerze to zieleń bardzo rzadko miałam na pazurkach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię wszelkie kiwi lakiery :). Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Po obejrzeniu takich pięknych zdjęć chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj go miałam w rękach i nie wzięłam. Teraz żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przypomniałaś mi, bym go w końcu pokazał :) może doczeka się swojej kolei jeszcze w tym miesiącu.
    Uwielbiam zielenie, zwłaszcza skrajne. Albo bardzo jaskrawe, lub mocno nasycone, ciemne odcienie. Tego pokochałem właśnie za czarne drobinki, to zupełnie kwestia gustu. Zdecydowanie wolę takie niż holograficzne, ale co kto lubi.
    Jak dla mnie zapach jest początkowo zbyt intensywny i duszący, z czasem na szczęście słabnie i daje radę. Nawet trochę przypomina kiwi, albo jakieś landrynki o jego smaku:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie, za każde miłe jak i krytyczne słowo.