Złamany paznokcieć./drastyczny widok :D

Jak wspomniałam dzisiaj na Istagramie - złamałam paznokcia. 
Niby wielkiej tragedii nie ma, aczkolwiek troszkę szkoda. 
Szczególnie, że dawno mnie to nie spotkało, raczej mam na tyle twarde i zdrowie paznokcie, że się po prostu nie łamią.
Jak widać ten nie zniósł dobrze spotkania z klamką samochodu.
Ale w sumie mu się wcale nie dziwię.
Zdjęcia po rozwinięciu posta..

 Tutaj już skrócone obie łapki.
Nie jest chyba aż tak źle, choć obawialam się gorszej tragedii. 
Spiłowane są na kwadraty, aczkolwiek w niektórych miejscach odprysł mi już lakier i tym sposobem nie wyglądają już tak dobrze, a że nie mam możliwości pomalowania ich chociażby samą odżywką tak są jakie sa.

Myślę, że nowy post pojawi się już jutro na spokojnie :)

34 komentarze:

  1. ała, znam ten bój ja ostatnio kciuki połamałam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kciuka by sie dało jeszcz jakoś ukryć a środkowy?

      Usuń
    2. mnie właśnie złamał się ostatnio kciuk od samej nasady - nie obcięłam wszystkich :P na zdjęciach nie wrzuca się w oczy i jest ok ;)

      Usuń
  2. mi się wczoraj na wskazującym złamał i musiałam obciąć wszystkie prawie na zero :/ no ale cóż, odrosną ;) a u Ciebie wcale nie jest źle - na szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie, że odrosną :)
      najgorsze miejsce to przy samym mięsie, łozysku paznokcia.. to ból i do tego mało wyjsciowo.

      Usuń
    2. Ostatnio tak mi się trafiło :( Złapałam tylko z koc ahh ale już urosły w miarę i planuje zmienić kształt na kwadratowe, powoli do tego zmierzam:)

      Usuń
  3. Najgorsze, że złamał się przy tak świetnym zdobieniu. Nosisz dwa różne zdobienia na paznokciach w jednym czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, przeważnie mam obydwie dłonie pomalowane tak samo, aczkolwiek zbliżał sie weekend więc chciałam coś na prawej pomalowac co by dodac przez ten czas, ale nie wyrobiłam sie z czasem niestety :)

      Usuń
  4. na szczęście nie złamał się jakoś drastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bywały gorsze złamania, chociazby w sylwestra (to chyba był ostatni raz kiedy miałam złamanego (8miesiecy temu) i to wtedy aż do samej skory pod apaznokciem :O

      Usuń
  5. No niestety mnie to często spotyka, nigdy nie miałam mocnych paznokci. I tak ładnie się złamał, mnie jak pójdzie, to niemal ze skórą, albo i pod :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakiś czas temu miałam długo "hodowane", piękne migdałki. Też sądziłam, że są mocne i twarde. Paznokieć u palca środkowego nie wytrzymał przy jakże prozaicznej czynności jaką jest drapanie się po nodze, obleczonej w jeansy. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze.. z takim czyms sie jeszcze nie spotkałam.. :o

      Usuń
  7. niestety znam to uczucie ;/ mnie się ostatnio złamał środkowy i tak beznadziejnie to wyglądało że musiałam wszystkie na zero ściąć ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie to zrobilam, źle by to wyglądało, a nie lubie miec róznej długosci paznokci.

      Usuń
  8. także znam ten ból :(
    ale jak mi się drastycznie złamie, co zdarzyło mi się parę razy, a mam pomalowane ładnie pazurki i szkoda mi ich niszczyć to zaklejam tego złamanego paznokcia plasterkiem i udaje, że się przyciełam nożem czy coś w tym stylu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahaha :D kombinatorka :D ja tak robie jak mi sie złamie, a jest ostro zakonczony zeby niczego i nikogo nie drapac.

      Usuń
  9. Masz zdobienie tylko na jednej dłoni? Myślałam, że obie malujesz tak samo.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rzuc okiem na poprzednie posty :) i komentarze wyzej :)

      Usuń
  10. jak zwykle hejt od anonima....
    jeśli można powiedzieć że ładnie się złamał to tak właśnie jest bo po złamaniu i tak masz długie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. usunęłam.

      poprawka, długa mam płytkę :P

      Usuń
  11. Mi na szczęście dawno nic się nie złamało, pamiętam tylko jak się raz naderwał i tak chodziłam z nim, aż w miarę odrosło i mogłam wyrównać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam teraz naderwane oba wskazujące i to poniżej linii uśmiechu, więc nawet nie mam jak obciąć. Zamalowałam piaskiem z glitterem i póki co nic nie haczy..
    Twoje nawet po skróceniu wyglądają świetnie i na pewno szybko odrosną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj też tak jakiś czas miałam. Ciągle łamał mi się środkowy paznokieć w prawej ręce ;/ żaden inny tylko on! Na razie na szczęście jeszcze się nie złamał, ale odpukać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, jakieś fatum nad nami wisi :D
    Mi tez się złamał, musiałam wszystkie ściąć :c

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojej, współczuję :( Nienawidzę tego rodzaju przypadków :(
    Ale pamiętaj, że paznokcie tak jak i włosy, zawsze odrastają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Współczucie! Sama nienawidzę jak mi się łamią paznokcie ;<

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba moje pazury wystraszyły się wczoraj tego posta i ze strachu same się złamały :( Twoje bardzo dużo na długości nie straciły. I tak masz na czym malować! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ups :(
    Całe szczęście, że pazurki odrastają :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczęście w nieszczęściu, że nie poszedł przy samej skórce i wciąż Twoje paznokcie prezentują się ładnie po spiłowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie, za każde miłe jak i krytyczne słowo.