SOPHIN - 315 SATIN

 

Cześć :)
Dzisiaj kolejny piękny Sophin o numerze 315 :)
Tego również chcę Wam pokazac w wersji oryginalnej i z top coatem :)
O dziwo wersja oryginalna (satin) bardziej mi się podoba na żywo na paznokciach niż z top coatem choć na zdjęciach miażdzy system z topem :)
Piękny granatowy pyłek, którego niestety nie widać gołym okiem, ale jest, złote drobinki, które są widoczne i fioletowe drobinki też robią dużą robotę :)
 
 
Malowało mi się nim bardzo przyjemnie mimo, ze pędzelek był troszke wykrecony co jest wadą produkcyjną, ale nie przeszlodziło mi to w manewrowaniu przy skórkach :)
 
Zmywać się bedzie identycznie jak jego czarno-brązowy kolega o numerze 312. Czyli dobrze i bez problemów :)







































 
 Z  flashem :)









9 komentarzy:

  1. moim zdaniem dużo ładniej bez top coat'u :) są mega :)

    zapraszam do mnie i zachęcam do brania udziału w rozdaniu: http://www.mybeautybag.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są te lakiery, cudownie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  3. W wersji błyszczącej lakier miażdży :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie wygląda :) ma w sobie to coś

    OdpowiedzUsuń
  5. w macie wygląda niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Błyszcząca wersja jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I mat, i błysk - obie wersje są cudne! Co to jest z tymi fioletami, że są takie piękne?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie, za każde miłe jak i krytyczne słowo.